2SOL Krem Liposomowy na Barierę Skórną 50 ml









Parametry
Opis
Opinie
Czy nowsze zawsze znaczy lepsze? 🤔 Dziś nieco o tym na przykładzie wariacji na temat mojego ulubionego kremu. Złoty nazywa się Dr.Jart+ Ceramidin Ultra Moisture Cream. Opakowanie różni się kolorem, ale zapach został taki sam. Mocny, cytrusowy 🍊 Formuła przypomina odrobinę połączenie kremu z żelem i ma ciemniejszy kolor. Dość mocno się klei, słabo wchłania oraz pozostawia po sobie ochronny film. Lepiej nakładać go w miarę oszczędnie, bo zaaplikowany w dużej ilości na nieodpowiedni kosmetyk, potrafi się zrolować. Dla mnie to nie do przyjęcia 😵💫 Jeśli chodzi o działanie, nie zauważyłam większej różnicy, kosmetyk dalej robi swoje. Praktycznie od razu po nałożeniu jest w stanie ukoić ściągniętą i wysuszoną różnymi kuracjami skórę, co czyni go świetnym dodatkiem do stosowania przy kwasach oraz retinoidach 👌🏻 Krem stosowany przez dłuższy czas poprawia wygląd skóry. Powoduje wzrost nawilżenia, więc twarz staje się miękka, jędrna, gładsza, zmarszczki, będące efektem odwodnienia znikają. Cera staje się ładniejsza 🥰 Wszystkie niespodzianki, oraz pozostałe po nich ślady goją się szybciej (nawilżona skóra regeneruje się dużo sprawniej!). Jednocześnie należy dodać, że mimo tego, iż jest to produkt nawilżająco - odżywczy, nie odnotowałam żadnego wysypu niedoskonałości. Podczas stosowania kremu, niemal nie pojawiał się u mnie rumień 😉 Jednak niestety - komfort stosowania tej wersji, jest dużo niższy niż klasyka ☹️ Dla mnie to nie do przyjęcia i z podkulonym ogonem wracam do kolegi w żółtej tubie 🤪 Wam też polecam tylko żółtą wersję.
SNP Prep Peptaronic chodził za mną przeszło rok, ale zawsze coś stało nam na drodze do szczęśliwego poznania🙃 Do czasu😁 Krem zawiera m.in. 6 rodzajów peptydów i 5 rodzajów kwasu hialuronowego, a także witaminę E, niacynamid czy też emolienty. Jak to nierzadko bywa w przypadku kosmetyków koreańskich, jego skład jest dość rozbudowany. Pozostaje więc życzyć cierpliwości tym, którzy chcieliby go przeanalizować krok po kroku😎 Produkt posiada dość lekką konsystencję, która sprawnie się wchłania nie pozostawiając po sobie uczucia tłustości. Polecam jednak nie nakładać od razu dużej ilości, a bardziej partiami, gdyż aplikowany od razu obficie ma tendencję do mazania się i lekkiego bielenia. Krem pachnie dla mnie znajomo jakimś polskim kosmetykiem sprzed lat🤔 Zapach sprawia wrażenie nieco taniego, ale jednocześnie kojarzy mi się wakacyjnie. Jest więc całkiem przyjemny, a jego intensywność nie jest przesadna. Krem powinien sprawdzić się przy każdym typie cery, ponieważ po pierwsze wygładza i nawilża, a tego wymaga każda skóra. Z uwagi na skład nie jest to jednak taki zwykły nawilżacz. Spokojnie można go wdrożyć w ramach prewencji przeciwzmarszczkowej👌🏼 A wszystko to w całkiem przyjemnej cenie i nieobciążającej formule. Zależnie od potrzeb oraz preferencji można go stosować zarówno na dzień jak i na noc. Nie podrażnia, nadaje się także pod spf.
Innisfree The Green Tea, to kosmetyki, które powstały na bazie wyciągu z nasion i liści zielonej herbaty z koreańskiej wyspy Jeju🌿 Całą linię łączą zielone opakowania i zapach. Piękny, świeży, ziołowo - herbaciany, uzależniający, boski! 🤩 Innisfree The Green Tea Seed Balancing Cream również zawiera wyciąg z herbaty, wielu owoców cytrusowych i orchidei. Kosmetyk ma delikatnie maślaną konsystencję, która jest wyjątkowo przyjemna w użytkowaniu i mimo swej gęstości - bardzo łatwo się rozprowadza. Po nałożeniu, kosmetyk pozostawia po sobie delikatny film (nie klei się), który dość długo się wchłania, jednak dzięki temu świetnie koi wszelkie podrażnienia. Co poza tym? Muszę przyznać, że krem nie działa ot tak, z dnia na dzień... Jednak jeśli chwilę poczekamy, otrzymamy naprawdę ciekawy efekt. Skóra staje się miękka, delikatna, nawilżona i pięknie odżywiona. Dzięki temu nie pozwala on na pojawienie się nowych zmarszczek i lekko spłyca stare, dodatkowo rozświetlając. Z czystym sumieniem polecam tę serię 😁
Paczka przyszła w terminie a sam produkt zrobił na mnie świetne pierwsze wrażenie. Kosmetyk pachnie bardzo delikatnie, ziołowo... Prawie go nie czuć, ale aromat jest bardziej wyraźny niż w przypadku ampułki tej marki. Sam krem ma bardzo lekką, żelowo - wodnistą konsystencję, która bardzo szybko wnika w skórę i wchłania się niemal do matu, przez co powinien dobrze sprawdzić się w przypadku cer tłustych. Jeśli chodzi o działanie, to z pewnością dzięki zawartości 72% wąkrotki azjatyckiej, świetnie koi, wspomaga nawodnienienie cery i redukcję niedoskonałości. Dodatkowo znajdziemy w nim także 4 rodzaje ceramidów, ale na pewno nie można traktować go jako kremu regenerującego, tylko raczej w kategorii lekkich "nawilżaczy" na lato.
Dr Jart+ i seria ceramidin to jeden z takich produktów , które są wybitne w swojej klasie . Zastanawiałam się czym marka może zaskoczyć , bo miałam wrażenie, że z ceramidin nie da się już nic wycisnąć - ta seria ma już chyba każdy wariant konsystencji i zastosowanie do ciała . Okazuje się , że jednak się da . Tutaj w porównaniu do wersji klasycznej mamy konsytencję bardziej żelową, a cały skład wzbogacono dodatkowo w kolejne ceramidy ( zamiast 5 otrzymujemy tutaj 7 ) cały produkt jest mniej okluzyjny w porównaniu z klasycznym cream , a bardziej nawilżający - spełnia więc obietnice producenta .
Cell Fusion C to jedna z bardziej ciekawych koreańskich marek gabinetowych - ogromnie więc boleje , że nie ma bardziej bogatej oferty ich produktów na joom Aquaporin to krem w mojej opinii typowo barierowy - idealny do regeneracji po zabiegach kwasowych /laserach /retinoidach . Otula skórę i działa na zasadzie plastra naprawiającego barierę hydrolipidową bez zbytecznego obciążania skóry Sama ma cerę suchą , która była bardzo wdzięczna za ten krem - rano wyczuwalne nawilżenie z lekką nutą otoczki , ale bez kleistości i smalcu .
Od dawna ciekawiła mnie ta marka kosmetyków, zdecydowałam się na silnie nawilżający krem. Stosuję go na witaminę C, a pod SPF i to chyba najlżejszy i najbardziej nawilżający krem jaki w życiu miałam. Cudowna formuła, która po aplikacji na skórę zamienia się z kremu w jakby esencję. Pięknie się wchłania, nie obciąża, nie wyświeca się i od ręki poprawia poziom nawilżenia. Aż mam ochotę poznać inne produkty.
Przesyłka była zapakowana w karton z folią bąbelkową, dzięki czemu wszystko dotarło w jak najlepszym porządku, a produkt nie rozlał się. Śledzenie również działało przez cały czas. Recenzja produktu. uwaga: mam normalny typ skóry, ale zimą bardzo się wysusza. Mam też przebarwienia, ale nie wiem, czy ten krem sobie z nimi poradzi. Ale zobaczę, a jeśli tak, zaktualizuję recenzję. Testowałam ten krem wcześniej w sklepie i zakochałam się w konsystencji i bogactwie formuły. Jest lekko galaretowaty, ale nie wodnisty. Bardzo odżywczy, ale bardzo dobrze się wchłania. Skóra nie klei się, co jest zaletą. Krem również prawie bezwonny, co jest niesamowite. Podobało mi się również naturalnie wyglądające pudełko i minimalistyczny design.






















