











Opis
Opinie
SKIN1004 to koreańska marka bazująca na Centella Asiatica, czyli popularnej już nie tylko w Korei wąkrotce azjatyckiej. Ta, która jest obecna w produktach tej marki, pozyskiwana jest z Madagaskaru. Wąkrotka azjatycka jest składnikiem o silnych właściwościach kojących, przeciwzapalnych i przyspieszających gojenie się ran. Pomocna jest także w terapii blizn. Ponadto wykazuje funkcje przeciwbakteryjne, regeneracyjne przeciwzmarszczkowe, nawilżające i łagodzące. Pełen pakiet korzyści! Dlatego warto mieć kosmetyki typu CICA na swojej półce w łazience🥰 O dobroczynnych właściwościach wąkrotki przekonałam się już kilka lat temu i od tej pory mniej lub bardziej regularnie goszczą u mnie produkty, które posiadają ją w swoim składzie. SKIN1004 Madagascar Centella Ampoule gości u mnie już po raz kolejny, ponieważ chciałam mieć zapas💦 Może się wydawać, że to takie „bele co”, bo w składzie jedynie 100% ekstraktu z wąkroty azjatyckiej, bez miliona innych dodatków… Ale czasem w prostocie tkwi siła🌿 I tak jest w tym przypadku. Sam kosmetyk jest bezbarwny i ultra lekki, niczym delikatnie „zagęszczona” woda. Przypomina wręcz tonik albo esencję. Można go więc z powodzeniem stosować jako pierwszy krok w pielęgnacji zaraz po oczyszczeniu skóry. Zwłaszcza, że jest niezwykle komfortowy w stosowaniu i nie pozostawia absolutnie żadnego wrażenia lepkości👌🏼 Odczuwalnie koi i łagodzi. Wstępnie nawilża oraz doskonale przygotowuje skórę na nieco bardziej treściwe formuły. Wszak zawsze aplikujemy zaczynając od najlżejszych, a kończąc na najcięższych konsystencjach. Z pewnością wspomaga też funkcje bariery hydrolipidowej. Bardzo uniwersalny kosmetyk, który „dogada się” praktycznie z każdym innym produktem, wspomagając dodatkowo jego działanie. Stanowi świetne wsparcie zarówno jako baza pod serum z retinoidem w metodzie kanapkowej, jak i produkt wspomagający regenerację w dni bez retinoidu. Kosmetyk dla każdego💦
Na serum zdecydowałam się na fali zachwytu Krave Beauty. Chciałam poznać wszystkie produkty z asortymentu i ten był ostatni (nie licząc spf, który rzadko jest dostępny😉). Muszę jednak przyznać, że doznałam jakiegoś zamroczenia w momencie zamówienia😎 Dopiero po chwili uświadomiłam sobie, że serum zawiera olej tamanu, którego zapachu nienawidzę. A przynajmniej miałam złe wspomnienia z jego wonią w czystej postaci. Automatycznie spisałam ten kosmetyk na straty, bo stwierdziłam, że nie zdzierżę jego zapachu😁 Nie czekałam więc szczególnie na dostawę i w międzyczasie otworzyłam coś innego z kategorii serum. Gdy jednak do mnie dotarło, od razu otworzyłam żeby sprawdzić zapach i ewentualnie dać komuś innemu. I tu spotkała mnie miła niespodzianka. Zapach jest wprawdzie specyficzny, więc zgodzę się, że nie każdemu przypadnie do gustu. Ale ja o dziwo mogę go zaliczyć do ładnych! Wręcz poprawia mi humor😍 W moim odczuciu pachnie orzechami. Zapach utrzymuje się na skórze jeszcze przez jakiś czas od nałożenia i potrafi „przebijać” nawet przez krem, jeśli zostanie on nałożony po serum. Dobrze współpracuje z kremem Krave, którego miałam końcówkę, jak i z innym. Przed aplikacją kremu trzeba jedynie dobrze wklepać serum i poczekać chwilę do wchłonięcia żeby nic się nie rolowało. Ma ono konsystencję emulsji, więc zależnie od potrzeb cery może być stosowane nawet zamiast kremu. Po nałożeniu cera trochę się świeci i jest nieco tłustawa z uwagi na to, że serum jest z tych bardziej odżywczych. Powinno być dobrym wyborem przy zaburzonej barierze ochronnej. Zapewnia także nawilżenie i odżywienie. Na plus także większa niż standardowo pojemność oraz wygodne opakowanie z pompką. To jednak jedynie moje pierwsze wrażenia, gdyż tak jak wspomniałam - otworzyłam wcześniej coś innego ze strachu przed zapachem😂
Intensywnie nawilżający krem naprawczy o silnym działaniu antyoksydacyjnym dla wszystkich rodzajów cery, nawet tych o wrażliwej, skłonnej do trądziku lub tłustej skórze, którym brakuje właściwego nawilżenia, do codziennego stosowania. Krem zawiera Natural Moisturizing Factor, który jest kompleksem substancji rekonstruujących naturalny czynnik nawilżający występujący w warstwie rogowej skóry. Mają one zdolności do wiązania wody, dzięki czemu wykazują działanie nawilżającei wygładzające. Dodatkowo krem został wzbogacony o masło shea, które jest bogatym źródłem witamin A i E, skutecznie zabezpiecza skórę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, posiada właściwości łagodzące. Krem jest bezzapachowy, o lekkiej konsystencji, szybko się wchłania i pozostawia satynowe wykończenie. Składniki aktywne: NMF: naturalny składnik nawilżający, zapobiega wysuszaniu skóry; doskonale łagodzi stany zapalne, wykazuje działanie antybakteryjne, ceramidy: pomagają skórze wyglądać gładko i zwiększają jej jędrność, masło shea: opóźnia procesy starzenia się skóry i zapewnia jej ochronę przed wolnymi rodnikami. Skutecznie zabezpiecza skórę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, posiada właściwości łagodzące podrażnienia, olej macadamia: tworzy na powierzchni skóry warstwę ochronną, która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni przez co kondycjonuje skórę i wygładza powierzchnię naskórka.
Miałam już w koszyku tonik w płatkach z tej samej serii, ale dopadł mnie przebłysk intuicji mówiący - rzuć okiem na jakieś zagraniczne opinie🤔 I wtedy okazało się, że płatki prawdopodobnie stanowią najsłabsze ogniwo😅 Finalnie postawiłam więc na mgiełkę i to był dobry wybór😍 Koreańskie mgiełki wyróżniają się perfekcyjnie działającymi atomizerami i nie inaczej jest w tym przypadku👌🏼Choć ten produkt zapewnia nieco więcej efektu zroszonej twarzy w porównaniu np. z mgiełkami Dr. Jart+. Nie jest to jednak zimny prysznic😁 Mgiełka posiada dwufazową formułę, ale to nic nie zmienia, bo i tak zazwyczaj wstrząsamy opakowaniem przed użyciem😉 Sama butelka jest przyjemna dla oka. Do atutów produktu mogę też zaliczyć bardzo ładny, słodki zapach, który umila stosowanie i wręcz poprawia humor. Zwłaszcza o poranku😜 Często preferuję produkty bezwonne, ale ten zapach naprawdę mnie uwiódł😁 Jednocześnie jest na tyle subtelny, że nie powoduje bólu głowy. Mgiełka idealnie sprawdza się jako uzupełnienie codziennej pielęgnacji. Wspomaga nawilżenie i koi skórę. Jest przydatna także do spryskiwania maseczek z glinek. Pomimo dwufazowej formuły nie pozostawia na skórze lepkiej warstwy.
Ja stosuję go rano, lub jako drugi etap mycia cery, po olejku lub płynie micelarnym. Sama konsystencja jest stosunkowo gęsta, lekko śliska, łatwo rozprowadza się po twarzy, oraz nie pieni się 😉 Potrzeba chwili, aby go spłukać, jednak nie przeszkadzało mi to podczas używania produktu. Żel ładnie oczyszcza, ale jednocześnie nie szczypie w oczy, jest łagodny i nie powoduje ściągnięcia ani zaczerwienienia skóry po myciu 💕 Bariera hydrolipidowa pozostaje nienaruszona mimo mycia i stosowania retinalu. U mnie bardzo szybko widać wszelkie niedociągnięcia w tym temacie - kiedy z nawilżeniem lub barierą skórną jest coś nie tak, zaraz wraca zapalenie okołoustne 😅 A między innymi dzięki temu żelowi mogę cieszyć się cerą bez żadnych zmian. Z czystym sumieniem polecam go wrażliwcom i na pewno wrócę do niego ponownie.
Paczka przyszła w terminie a sam produkt zrobił na mnie świetne pierwsze wrażenie. Kosmetyk pachnie bardzo delikatnie, ziołowo. To bardziej tonik, niż serum, ze względu na bardzo rzadką konsystencję, która wchłania się do matu, ale mimo to, od razu widać, że robi dużo dobrego dla skóry. Warto nałożyć ją zaraz po myciu, aby cieszyć się uspokojoną i nawilżoną cerą. Z pewnością świetnie sprawdzi się w przypadku skóry mieszanej, trądzikowej, ze skłonnością do przebarwień pozapalnych, rumienia, lub naczynkowej. Na dobrą sprawę ampułka zawiera tylko 100% centelli, a działa lepiej niż niektóre substancje aktywne. Na pewno ma też bardzo dobry wpływ na zachowanie równowagi bariery hydrolipidowej.
Uwielbiam neogen i te serie . A to jest mój ulubieniec z tej serii . Cała seria probiotyczna jest godna polecenia - bogactwo konsystencji ( każdy coś znajdzie dla siebie ! ) w poleceniu z probiotykami to coś co lubię kiedy chce zadbać o odpowiednie nawilżenie i regenerację . Tutaj postać mgiełki o lekkim cukierkowym zapachu daje bogactwo doznań aromatycznych . Kocham koreańskie mgiełki za doskonale atomizery , które nie strzelają fontanną na twarz tylko faktycznie są jak ciepły letni deszcz . Polecam na suchą twarz zamiast toniku , jako pojedyncze spryskanie dla ochłody na makijaż , lub na glinkę , żeby nie zaschnela .
To produkt z serii probiotycznej, który najbardziej mnie zaciekawił. Mgiełka ma doskonały atomizer (jak wszystkie koreańskie produkty) i jest dwufazowa. Należy więc wstrząsnąć ją przed użyciem. Ma lekki, słodki aromat i wiele zastosowań. Jako tonik, pod SPF, może zastąpić delikatne serum. Szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy i pomaga zachować skórze nawilżenie oraz wzmacnia ją. Mgiełka nadaje się też na makijaż oraz można spryskiwać nią maseczki z glinki, by zapobiec zaschnięciu i wzmocnić ich działanie.












![[Well247] Urządzenie do konturowania ciała Cut Tune Fit V2 z przyssawkami i Gua Sha (BDCTF)](https://img.joomcdn.net/5bd063beb656ca431c9d4474b8eb5ef629bbf991_83_100.jpeg)
![[Beproxel] Masażer wysokiej częstotliwości galwaniczny plan ekskluzywny (+ampułka uelastyczniająca w prezencie) (główny produkt)](https://img.joomcdn.net/d196fb655ac1b3005e0b68613cf9e7a8ea94b102_100_100.jpeg)
![[Moev] Hair Steamer Pro Scalp Device (moev_steamer Pro)](https://img.joomcdn.net/4c0a7f117ef469a61913f4a7eff592e4ca2b573c_83_100.jpeg)











